czwartek, 25 lipca 2013

53

Uwielbiam, gdy mój ukochany wbija się do mnie na chatę z pudełkiem ulubionych lodów i propozycjami filmów do obejrzenia. Pomimo tego, że wcale nie przejmuję się tym, że zobaczy mnie w rozciągniętym podkoszulku, dresowych spodniach i wielkich skarpetkach w środku lata. Czasami są między nami spiny, bo oboje jesteśmy upartymi bestiami, czasami nie odzywamy się do siebie, a czasami nie wytrzymamy godziny bez wymienienia choćby jednego słowa.Nie zamieniłabym tego mojego olbrzyma przystojnego na nikogo innego. Dziękuję Ci, że jesteś, za każdą chwilą, w której mnie nie zabiłeś, a moje zachowanie się o to prosiło. Nie zapominaj, że ciągle Cię kocham.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz